wtorek, 12 sierpnia 2014

prolog: marzenia, których nie było

    Nie czujesz się oszukana? Nie czujesz się upokorzona? Czy nie za szybko uwierzyłaś, że wreszcie coś może się Wam udać? Przecież cel był już blisko, a nie mieliście już przed sobą żadnych barier, których balibyście się przeskoczyć. A teraz? Czy nie uważasz się za naiwną?
Po wszystkich porażkach, upokorzeniach podnieśliście się z kolan, wyprostowaliście plecy, gotowi stawić czoła nawet najsilniejszym, gdy nagle uderzyły baty ważniejszych od Was. W najczulsze miejsce, bez ostrzeżenia, bez litości. Naiwna?
I co? Co dalej? Gdzie marzenia? Zabrali je, okradli z nich. Powstaniesz, by nadstawić drugi policzek?
   Kolejny raz wystawiono Cię na próbę, tak jak tysiące innych osób, które podążały w każdy weekend na stadion przy Łazienkowskiej. Zostaniesz?
Biurokracja znów tryumfowała. Duch sportu nie istniał.
I czy nadal nie czujesz się taka naiwna...?
To koniec
Wstrzymaj oddech i policz do dziesięciu
Poczuj, jak Ziemia osuwa się spod nóg, a potem
Posłuchaj, jak moje serce znów pęka.
Adele - Skyfall
__________________________________________________
Króciutki prolog, ale mam nadzieję, że się spodoba. I mam nadzieję, że ze mną będziecie.
Trzymajcie się ;)

#LetFootballWin
#NiechWygraFootball

Dołączajcie! ;)

2 komentarze:

  1. Być kibicem - najcięższe i najpiękniejsze co może się człowiekowi przytrafić!
    Czekam na pierwszy rozdział!
    Pozdrawiam ;)
    Ps: Trzeba zmienić przepisy, bo tak być nie może, że boisko w tym wszystkim liczy się najmniej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kibicem się jest, nie bywa.
    Melduję się, bo ten klub coś znaczy w moim sercu i nie odpuszczę takiej historii.
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń